Milner stoi przed trudną decyzją dotyczącą zakończenia kariery. "Jeszcze jej nie podjąłem"

James Milner, czterdziestoletni pomocnik Brighton
James Milner, czterdziestoletni pomocnik BrightonAction Images via Reuters

Legenda Premier League, James Milner, podejmie ważną decyzję dotyczącą swojej kariery po zakończeniu sezonu.

W zeszłym miesiącu Milner pobił rekord występów w Premier League podczas zwycięstwa Brighton na stadionie Brentford, rozgrywając swój 654. mecz w Premier League i wyprzedzając osiągnięcie Garetha Barry’ego.

Były zawodnik Leeds, Newcastle, Aston Villa, Liverpoolu i Manchester City ma obecnie czterdzieści lat i po pobiciu wieloletniego rekordu rozważa zakończenie kariery po zakończeniu sezonu.

W rozmowie z GOAL przyznał, że wciąż nie wie, kiedy powinien postawić kropkę nad i w swojej wyjątkowej karierze.

"Uważam, że to naprawdę trudna decyzja. Jeszcze jej nie podjąłem. W piłce wszystko zmienia się bardzo szybko, zwłaszcza gdy osiąga się mój wiek i widzi, jak wiele się zmieniło w ciągu roku: niedawno nie mogłem nawet podnieść nogi, a teraz znów gram w Premier League, a jeszcze kilka miesięcy temu nie spędzałem wielu minut na boisku" – powiedział.

"Fizycznie czuję się dobrze. Psychicznie jestem gotowy, by grać dalej. Ale co robić? Grać, dopóki nie będzie się już w stanie fizycznie? Grać, dopóki nie straci się radości z gry? Czy zatrzymać się zanim dojdzie się do tego momentu? Nikt nie wie, kiedy ten moment następuje, przypuszczam" – dodał.

"Dlatego to naprawdę trudna decyzja, którą trzeba podejmować dzień po dniu, rozważać pojawiające się opcje i na koniec sezonu zobaczyć, gdzie jesteśmy. Na ten moment fizycznie czuję się bardzo dobrze, w klubie mam świetne wsparcie, fizjoterapeuci doskonale wiedzą, co muszę robić. Czuję, że wciąż wnoszę coś na boisku i pomagam Brighton, a to zawsze jest dla mnie najważniejsze" – wyjaśnił.

Milner przedłużył kontrakt o kolejny rok w czerwcu, a trener Fabian Hurzeler już zapowiedział, że chce, by Milner został na następny sezon, bo wciąż jest ogromnym atutem dla "Mew" zarówno na boisku, jak i poza nim, dzięki swojemu bogatemu doświadczeniu.