Ferdinand porównuje Sesko do Louisa Sahy. "Są do siebie bardzo podobni"

Benjamin Sesko, napastnik Manchester United
Benjamin Sesko, napastnik Manchester UnitedČTK / imago sportfotodienst / Conor Molloy

Legenda Manchester United, Rio Ferdinand, porównał napastnika Benjamina Sesko do legendarnego Louisa Sahy.

Reprezentant Słowenii zdobył do tej pory dwa gole i zaliczył jedną asystę w 14 meczach ligowych, odkąd latem trafił do klubu z RB Lipsk.

Wielu kibiców kwestionowało transfer napastnika, który zmarnował kilka kluczowych okazji, w tym dwie w meczu z Aston Villą, które mogły odmienić losy spotkania.

Mimo to Rio Ferdinand na swoim kanale YouTube opowiedział, że Sesko daje drużynie znacznie więcej niż tylko gole pod wodzą Rubena Amorima, podobnie jak kiedyś jego były kolega Saha.

"Sesko daje (więcej) niż (tylko) bramki. Oczywiście, napastnicy są oceniani przez pryzmat goli, ale wewnątrz zespołu są rzeczy, które wnoszą, a ty myślisz: 'To jest kluczowe'. Wiesz, kto taki był? Louis Saha. On nigdy nie zdobyłby Złotego Buta w Manchester United" – stwierdził.

"Ale jeśli chodzi o wartość, jaką miał dla drużyny, to było niesamowite. Niektóre rzeczy, które robił, pozwalały innym grać lepiej. Czasem potrafił przesunąć nas wyżej na boisku, przytrzymać piłkę przez trzy lub cztery sekundy, żebyśmy mogli złapać oddech" – wyjaśnił Ferdinand.

"Gole nie są aż tak ważne"

Sesko dostanie kolejną szansę, by się pokazać w meczu z Wolverhampton w tym tygodniu, które straciło już 39 bramek w lidze. Jednak Ferdinand zasugerował, że gole nie są aż tak istotne w przypadku napastnika, który potrafi tak wiele wykreować w ofensywie.

"Zapomnijcie o golach w jego przypadku" – powiedział.

"Jego gra jako całość... Czasem siedziałem i myślałem: 'Boże, dobrze, że jest w naszej drużynie'. Myślę, że w przypadku Sesko oczywiście wciąż chcemy oglądać bramki. Ale widziałem już elementy jego gry, które sprawiają, że myślę: 'Inni zawodnicy to doceniają'. Rozumiem to. Manchester United od dawna nie miał napastnika, który potrafiłby przytrzymać piłkę lub zrobić zejście. To prosta rzecz, ale bardzo skuteczna" – podsumował.