Ruben Amorim został zwolniony w poniedziałek po 14 miesiącach pracy na Old Trafford, po burzliwym wywiadzie udzielonym po meczu, w którym jego drużyna zremisowała 1:1 z Leeds.
Szkoleniowiec Newcastle, Howe, był wymieniany jako jeden z kandydatów do objęcia stanowiska po Portugalczyku.
Łączono go także z posadą w Chelsea po odejściu Enzo Mareski w zeszłym tygodniu. Jego miejsce zajął już trener Strasbourga, Liam Rosenior.
48-letni Howe został zapytany przez dziennikarzy we wtorek, czy coś mogłoby go skusić do odejścia ze St James' Park.
"Nie, w tym momencie nie" - odpowiedział dzień przed domowym meczem z Leeds. "Najważniejsze dla mnie jest zadowolenie z roli, satysfakcja z pracy, relacje z ludźmi wokół mnie. To nie zawsze wyglądało idealnie, a sytuacja w każdym klubie piłkarskim może się zmienić. Ale obecnie jestem bardzo szczęśliwy".
Howe pracuje na St James' Park już piąty sezon, a w zeszłym roku poprowadził Newcastle do pierwszego dużego trofeum od 56 lat.
Obecnie zajmuje dziewiąte miejsce w Premier League, tracąc tylko pięć punktów do miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów.
"Jestem tu w stu procentach, pracuję najciężej jak potrafię, skupiam się na swojej pracy i nie zwracam uwagi na to, co piszecie, czy to dobre, czy złe, bo to nie ma znaczenia" - powiedział Howe. "Liczy się dzisiejsza praca i przygotowanie drużyny do meczu z Leeds najlepiej jak potrafimy. To się nigdy nie zmieni z mojej perspektywy, jeśli chodzi o moje zaangażowanie w pracę i obowiązki" - powiedział.
