Trener Lechii po inauguracji wiosny: Jest pewność siebie, ale nie ma buty

Trener Lechii po inauguracji wiosny: Jest pewność siebie, ale nie ma buty
Trener Lechii po inauguracji wiosny: Jest pewność siebie, ale nie ma butyJakub Kaczmarczyk / PAP

Trener Lechii nie ukrywa, że po wygranej 3:1 w meczu ekstraklasy w Poznaniu z Lechem, w jego drużynie panuje świetne atmosfera. "Czuć u piłkarzy pewność siebie, ale chodzi o to, aby nie stać się butnym" - powiedział przed piątkowym spotkaniem z Cracovią w Gdańsku John Carver.

Lechia i Cracovia wygrały na wyjeździe swoje pierwsze w tym roku mecze – Gdańszczanie pokonali 3:1 w Poznaniu Lecha, a Krakowianie zwyciężyli w Niecieczy Bruk-Bet Termalicę 1:0.

Lechiści znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji – zdobyli komplet punktów w trzech ostatnich ligowych spotkaniach, nie ponieśli w ekstraklasie porażki w pięciu kolejnych konfrontacjach.

"Po meczu w Poznaniu jesteśmy w świetnym nastroju i czuć w zespole pewność siebie. Bardzo ważne jest to, aby nie stać się za pewnym siebie, wręcz butnym. W Poznaniu graliśmy bardzo dobrze, ale jak w każdym meczu, jest jakaś przestrzeń do poprawy" - stwierdził w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Carver.

W trzech ostatnich wygranych ligowych spotkaniach biało-zieloni strzelili aż 13 goli.

"Stwarzamy dużo okazji i to jest dobre. Oczywiście byłbym bardziej szczęśliwy, gdybyśmy zdobyli więcej bramek, bo były ku temu okazje. Natomiast uważam, że największy postęp zrobiliśmy w grze defensywnej. Widać to było w meczu z Lechem – ile zablokowaliśmy strzałów i jak broniliśmy własnego pola karnego" – podkreślił.

Na początku sierpnia w Krakowie w pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami padł remis 2:2. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Filip Stojilković, w tym wyrównującą w doliczonym czasie. 26-letni napastnik odszedł jednak kilka dni temu do Pisy, ponadto z powodu kontuzji ścięgna Achillesa na dłużej ze składu "Pasów” wypadł Otar Kakabadze.

"Rywale stracili kilku wiodących zawodników, ale nadal mają wielu bardzo dobrych i technicznych piłkarzy, zwłaszcza w ofensywnych formacjach. Poza tym Cracovia zmieniła system z 3-4-3 na 4-3-3 oraz styl gry. Widziałem jej mecz z Termilicą i wiem, że czeka nas bardzo trudne spotkanie" – zauważył.

Angielski szkoleniowiec przyznał, że mecz z Lechem ma być dla Lechii wzorcem w konfrontacji z Cracovią, która rozpocznie się w piątek o godz. 20.30.

"Chcemy zagrać tak samo jak w Poznaniu. W takim samym stylu i w taki sam sposób. Jesteśmy oczywiście świadomi, jak gra Cracovia i co sobą prezentuje, jednak bardziej skupiamy się na sobie i na naszym podejściu do tego spotkania" – dodał.

60-letni trener przekonuje, że w piątek wieczorem piłkarze powinni rywalizować w sprzyjających warunkach. Na początku tygodnia obejrzał boisko, które wyglądało wówczas dobrze.

"Wtedy wykładano osłony, które miały zabezpieczyć je przed mrozami. Jutro, kiedy odkryją murawę, przekonamy się, w jakim jest stanie, jednak w tym zakresie nie przewiduję problemów. Oczywiście przez pogodę praca w tym tygodniu była utrudniona, ale trzeba sobie z tym radzić. Dzisiaj mamy krótki trening na sztucznej murawie, a kilku naszych zawodników nie może na niej ćwiczyć, zatem będą musieli robić coś innego" – podsumował.

W piątek w Lechii nie wystąpi kontuzjowany stoper Maksym Diaczuk, do gry jest natomiast gotowy lider środka pola Rifet Kapić, który odbył przymusową przerwę za cztery żółte kartki. Taka pauza czeka teraz innego środkowego pomocnika Tomasza Neugebauera, który w meczu z Lechem zdobył pierwszą bramkę.