Trener Cracovii: zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Liczę, że dołączy do nas napastnik

Trener Cracovii: zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Liczę, że dołączy do nas napastnik
Trener Cracovii: zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Liczę, że dołączy do nas napastnikČTK / imago sportfotodienst / Marta Badowska

W ostatnim meczu 19. kolejki ekstraklasy Cracovia pokonała w Niecieczy Bruk-Bet Termalicę 1:0. Trener krakowskiego zespołu Luka Elsner nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu. - Zagraliśmy tak, jak chcieliśmy - stwierdził.

Słoweński szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół trzymał kompaktowe ustawienie na boisku, był agresywny w obronie i poradził sobie z rywalem, który grał w niskiej obronie.

"Zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Bardzo cieszymy się, że wywozimy do Krakowa trzy punkty" - skomentował.

Cracovii nie brakowało w tym meczu problemów. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać dwaj podstawowi obrońcy Otar Kakabadzie i Gustav Henriksson. Jeszcze przed przerwą boisko musiał opuścić lewy obrońca Mauro Perković.

"Podkręcił kostkę. Nie wyglądało to dramatycznie, ale też nie za bardzo pozytywnie. Potrzebujemy trzech, czterech dni, aby ocenić jego sytuację" - wyjaśnił Elsner.

Perkovicia bardzo udanie zastąpił Karol Knap, który do tej pory grał jako defensywny pomocnik. Po jego podaniu padł jedyny gol.

"Karol ma profil, który umożliwia mu grę jako boczny obrońca. Jest dobry w pojedynkach, lubi biegać, ma dobrze ułożoną lewą nogę. W tygodniu był w treningowych gierkach ustawiany na lewej obronie. Nie przywiązujemy się do tego, na jakiej nominalnie pozycji gra dany zawodnik, ale jaki ma profil" - tłumaczył Elsner, dodając że w futbolu sytuacja piłkarza może się szybko zmienić i Knap, który w styczniu był już jedną nogą poza klubem, jest teraz w obydwiema w Cracovii.

Wymarzony debiut Paua Sansa. Hiszpan zapewnia zwycięstwo

"Pasom", po transferze do włoskiego Pisa SC Filipa Stojilkovicia, brakuje klasycznego środkowego napastnika. W meczu z Bruk-Betem obowiązki te wypełniał Martin Minczew, który zdaniem Elsnera spisał się dobrze.

"Liczę, że do końca okna transferowego dołączy do nas jeden lub dwóch napastników o różnych profilach. Pracujemy nad tym" - zapowiedział Słoweniec.

Trener Bruk-Betu Marcin Brosz nie krył rozczarowania wynikiem, a także grą swojego zespołu.

"Liczyliśmy na lepszy początek, zarówno jeśli chodzi o wynik, jak i grę. W pierwszych minutach widać było dużą odpowiedzialność w naszej grze. Zdajemy sobie sprawę, w jakiej sytuacji jesteśmy. Trzeba jednak przyznać, że przeciwnik był bardzo dobrze przygotowany do tego spotkania. Po stracie bramki i zmianach, których dokonałem, wciąż dominowała Cracovia. Dopiero w ostatnich minutach nasz zespół zagrał odważnie i tak, jakbyśmy chcieli. Były okazje, rzuty rożne, ale to trwało zbyt krótko, aby powalczyć o lepszy wynik" - podsumował.