Papszun: Jesteśmy na etapie odbudowy zaufania naszych kibiców

Papszun: Jesteśmy na etapie odbudowy zaufania naszych kibiców
Papszun: Jesteśmy na etapie odbudowy zaufania naszych kibicówČTK / imago sportfotodienst / IMAGO

Trener piłkarzy Legii Warszawa Marek Papszun przyznał, że na razie jego podopieczni nie prezentują się na boisku tak dobrze, jak wspierający ich kibice drużyny na trybunach. Obiecał jednak, że zrobi wszystko, aby odbudować zaufanie i wrócić do walki o najwyższe cele.

Ubiegłotygodniowa wygrana z Widzewem Łódź 1:0 po bramce w doliczonym czasie drugiej połowy pozwoliła Warszawianom odetchnąć z ulgą, bo oddalili się na cztery punkty od strefy spadkowej. Do końca bezpieczni jeszcze nie są, ale trudno wyobrazić sobie, aby w ostatnich trzech kolejkach dali się wyprzedzić w tabeli co najmniej pięciu ekipom.

W niedzielę staną przed szansą rozwiania wszelkich wątpliwości - w 32. kolejce zmierzą się na wyjeździe z ostatnim i już zdegradowanym Bruk-Betem.

"Atmosfera jest świetna. Szczególnie patrząc na kibiców. Cały czas jesteśmy na etapie odbudowywania zaufania. Kibice nam pomagali, nieśli nas. Później wspólnie się cieszyliśmy. Gramy dla kibiców, którzy są najlepsi w Polsce. Chcemy chociaż w jakimś stopniu dorównać do ich poziomu. Krok po kroku, bo jeszcze dużo przed nami, ale wierzę, że to osiągniemy" - powiedział Papszun na konferencji prasowej.

Mecze z Bruk-Betem na wyjeździe zupełnie jednak Legii nie wychodzą. W dotychczasowych czterech w ekstraklasie zdobyła w nich tylko jeden punkt. Z drugiej strony, Papszun w roli trenera Rakowa Częstochowa nie został tam pokonany, a Legii w spotkaniu z tym rywalem jeszcze nie prowadził.

"Mam bardzo dobre wspomnienia z Niecieczy. Nie przypominam sobie przegranego tam meczu. Myślę, że pójdziemy za tą moją serią. Musimy się dobrze przygotować, być skoncentrowani. To nie będzie łatwe spotkanie, ale za to kluczowe. Jeżeli wygramy, to temat utrzymania będzie praktycznie zamknięty. W tej lidze może wydarzyć się wszystko, ale my chcemy skupić się na sobie. Chcemy przełamać złą passę Legii w Niecieczy" - zapowiedział szkoleniowiec.

Choć Legia dopiero co wypracowała przewagę nad strefą spadkową, wciąż teoretycznie możliwy jest jej awans do pucharów europejskich. Obecnie Warszawianie mają 40 punktów i mogą wyprzedzić nawet trzeci w tabeli GKS Katowice, który zgromadził 47.

"Czy myślę o dogonieniu czołówki? Oczywiście, od pierwszych dni w Legii o tym myślałem, ale cele trzeba realizować po kolei. Dzisiaj najważniejszy jest najbliższy mecz, ale oczywiście patrzymy wyżej, dopóki matematyka nam tych szans nie odbierze. Jako drużyna prezentujemy się coraz lepiej i stać nas na to, aby jeszcze powalczyć" - uważa Papszun.

Jego zdaniem, niedzielny rywal jego zespołu nie "odpuści” sobie spotkania z Legią, nawet jeśli nie walczy już o nic.

"Bruk-Bet Termalica to nie jest zespół, który tak szybko powinien wyłączyć się z walki o utrzymanie. Grali lepiej niż pokazuje to tabela. Jestem pewny, że pokażą się z dobrej strony, a może nawet jeszcze lepszej. Wszystko zależy od nas. Wierzę, że zagramy na wysokim poziomie i nie damy przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł. Musimy być skuteczni - to jest najważniejsze. Zdajemy sobie sprawę z wagi meczu i momentu sezonu, w którym się znaleźliśmy" - dodał.

Spotkanie zaplanowano na niedzielę na godzinę 17.30. 

Piłka nożna