Misiura przed meczem z Lechią: Bardzo ważne będą stałe fragmenty gry

Misiura przed meczem z Lechią: Bardzo ważne będą stałe fragmenty gry
Misiura przed meczem z Lechią: Bardzo ważne będą stałe fragmenty gry Michal Chwieduk/Arena Akcji / Newspix.pl / Profimedia

W pierwszym meczu 28. kolejki ekstraklasy Wisła Płock zmierzy się w piątek z Lechią Gdańsk. "Kluczowe będą momenty, kiedy traci się piłkę oraz ofensywna asekuracja. Bardzo ważne będą też stale fragmenty gry" – powiedział trener gospodarzy Mariusz Misiura.

Wisła pechowo przegrała mecz 27. kolejki, tracąc gola w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. GKS Katowice wygrał 1:0, ale zespół z Płocka pozostał na piątym miejscu w tabeli. Rywale zrównali się punktami, obydwie ekipy mają ich po 39, sześć straty do lidera i tyle samo przewagi nad strefą spadkową.

Po miesiącu Wisła wróci na swój stadion i zagra przed własną publicznością, ostatnio zmierzyła się w Płocku 9 marca z Arką Gdynia, przegrała 0:3 i była to piąta porażka z rzędu. Mało kto miał nadzieję, że z trzech kolejnych, wyjazdowych spotkań, „Nafciarze” przywiozą jakąś zdobycz. Jednak udało się wygrać dwa pojedynki, po 2:1 z Cracovią i Jagiellonią. Trzeci wyjazdowy mecz płocczanie przegrali 0:1.

Trener Mariusz Misiura nie ukrywa, że porażka w ostatnich sekundach była jak zimny prysznic.

"Patrząc jak ten mecz się układał od początku, mieliśmy takie poczucie, że można było spotkanie zamknąć już w pierwszej połowie. Także patrząc jak wyglądała końcówka, bo praktycznie mieliśmy mecz pod kontrolą. A kiedy wydawało się, że będzie remis, straciliśmy bramkę. Po meczu zawodnicy w szatni, nawet nie chcieli o tym rozmawiać" - skomentował.

Plan się mocno posypał w 27. minucie, kiedy to Said Hamulić w kontakcie z rywalem nabawił się kontuzji i musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Deni Jurić, który dwa dni wcześniej wrócił z Australii, gdzie z reprezentacją zagrał dwa spotkania.

Można się zastanawiać, jaki byłby wynik już po pierwszej połowie, gdyby Wisła grała w swoim wyjściowym składzie. A tak do szatni, mimo kilku bardzo groźnych sytuacji, obie drużyny schodziły bez bramek. Po przerwie Płocczanie nadal byli groźni, ale nie zdołali, mimo wielu prób, umieścić piłki w siatce.

Mecz z GKS Katowice jest już historią, a sytuacja w tabeli taka, że wynik wywalczony w każdym pojedynku będzie teraz przybliżał drużynę albo do gry w pucharach, albo do walki o utrzymanie.

Przed płockim zespołem spotkanie z Lechią, która zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, ale ma tylko dwa punkty mniej. Gdyby nie pięć ujemnych punktów przed sezonem, Gdańszczanie zajmowaliby miejsce na podium. Na dodatek drużyna ma na koncie aż 55 zdobytych goli, najwięcej w ekstraklasie.

Trener Misiura wysoką formę Lechii upatruje w mądrości ludzi zarządzających klubem: "Z tym zespołem mierzyłem się jeszcze pracując w Zniczu Pruszków w pierwszej lidze. Patrząc na ich skład, widzimy, że są tam cały czas ich najlepsi zawodnicy. Tak pracuje mądrze prowadzony klub, dodawane są pojedyncze ogniwa. To sprawia, że drużyna jest zgrana, ma dobrego trenera, który potrafi wprowadzić bardzo ciekawe koncepty, więc oceniam ją bardzo dobrze. Powiem, że nie jest to dla mnie żadna niespodzianka, że są dzisiaj tak wysoko, nawet mimo różnych problemów finansowych, jakie mieli".

Na pytanie, jakie będzie spotkanie otwierające 28. kolejkę, trener Wisły odpowiedział: "Myślę, że momentami zamknięte. Kluczowe będą momenty, kiedy się straci piłkę, ważna będzie ofensywna asekuracja, bo wydaje mi się, że obie drużyny dużo czerpią z momentów, kiedy się szuka szybkiego ataku. Bardzo ważne będą też stale fragmenty gry".

Lechia jest nieobliczalną drużyną, mającą na koncie aż 55 zdobytych – najwięcej w całej lidze i 50 straconych bramek. Mimo pięciu odjętych punktów przed sezonem, nadal może walczyć o europejskie puchary.

Dotychczas obie drużyny w grały ze sobą 21 razy, ostatnio w rundzie jesiennej, w 11. kolejce. Wtedy mecz padł remis 1:1.W sumie pięć spotkań wygrała Wisła i tyle samo zakończyło się remisem, a 11-krotnie triumfowała Lechia.

Otwierający 28. kolejkę mecz Wisła Płock – Lechia Gdańsk zostanie rozegrany w piątek, początek o godz. 18. 

Piłka nożna