Kamiński przed meczem z Jagiellonią: Nie chcemy schodzić z boiska ze spuszczonymi głowami

Kamiński przed meczem z Jagiellonią: Nie chcemy schodzić z boiska ze spuszczonymi głowami
Kamiński przed meczem z Jagiellonią: Nie chcemy schodzić z boiska ze spuszczonymi głowamiŁukasz Gągulski / PAP

Piłkarze Wisły Płock po przełamaniu w poprzedniej kolejce, w sobotę zagrają z Jagiellonią. "W rundzie wiosennej długo utrzymywaliśmy się przy piłce, próbowaliśmy różnych wariantów, a na koniec schodziliśmy z boiska ze spuszczonymi głowami. Chcemy to zmienić" – powiedział obrońca Wisły Marcin Kamiński.

Po pięciu z rzędu przegranych pojedynkach "nafciarze” w poprzedniej kolejce wygrali 2:1 z Cracovią, awansowali na szóste miejsce w tabeli i nie ukrywają, że chcą iść za ciosem. Wyjazd do Białegostoku, do wicelidera tabeli, będzie kolejnym trudnym sprawdzianem dla płockich piłkarzy.

"Wszyscy wiemy, że Jagiellonia to jest jeden z najsilniejszych i najniebezpieczniejszych przeciwników. Jest to zespół ciężki do rozszyfrowania, który potrafi rotować na boisku, ma indywidualności w składzie i ogromną jakość w ofensywie z Jesusem Imazem i Afimico Pululu" – ocenił Kamiński.

Piłkarze pamiętają, że od 20. do 24. kolejki ekstraklasy nie zdobyli ani jednego punktu. W 19. serii pokonali na swoim stadionie Raków Częstochowa 2;1, a w 25. na wyjeździe Cracovię, również 2:1.

"W rundzie wiosennej długo utrzymywaliśmy się przy piłce, próbowaliśmy różnych wariantów gry, a na koniec schodziliśmy z boiska ze spuszczonymi głowami wkurzeni, bo traciliśmy punkty. Kluczem do zwycięstwa jest to, żebyśmy zagrali w sposób, który nas wcześniej cechował, czyli determinacja, walka, poświęcenie, co nam przynosiło efekty. Musimy do tego wrócić i to kontynuować" – zapowiada obrońca Wisły.

Obrońca Wisły, który na swoim koncie ma grę w polskiej i niemieckiej lidze, nieraz był w sytuacji, gdy drużyna miała trudniejsze momenty, przegrywała kilka meczów z rzędu.

"W naszej sytuacji, beniaminka, punkty są kluczowe, ale ważne jest też morale drużyny. Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą i będziemy punktować" – podkreślił.

Wiele wskazuje na to, że to będzie ostatni mecz drużyny Wisły bez Jorge Jimeneza. Zawodnik ma być do dyspozycji trenera po przerwie reprezentacyjnej. Dwa tygodnie później dołączy do drużyny Iban Salvador.

Do końca sezonu nie wystąpi obrońca Marin Karamarko, który miał zastąpić sprzedanego do Serie A Andriasa Edmundssona. Piłkarz przed tygodniem doznał poważnej kontuzji. Szczegółowe badania wykazały uszkodzenie więzadła pobocznego przyśrodkowego, co eliminuje zawodnika z gry do końca sezonu.

Mecz 26. kolejki Jagiellonia Białystok – Wisła Płock zostanie rozegrany w sobotę 21 marca, początek został wyznaczony na godz. 20.15.