Carver: Styl gry Pogoni to koszykówka w futbolu

Carver: Styl gry Pogoni to koszykówka w futbolu
Carver: Styl gry Pogoni to koszykówka w futboluArtservice / PAP

Trener Lechii uważa, że Pogoń, którą Gdańszczanie podejmą w sobotę o godz. 17.30 w meczu ekstraklasy, prezentuje specyficzny styl. "W Anglii mówimy, że to koszykówka w futbolu. Szczecinianie lubią otwartą i szybką grę od pola karnego do pola karnego" - powiedział John Carver.

Obie drużyny zagrożone są degradacją, z tym że w lepszej sytuacji znajduje się Pogoń, która zgromadziła 34 punkty. Lechia ma 31 "oczek”, tylko dwa więcej od otwierającej strefę spadkową Legii Warszawa.

"Cały czas widzimy, że jedno zwycięstwo może wywindować drużynę o pięć lokat i tak właśnie stało się z Pogonią po wygranej 2:1 z Koroną Kielce. Zatem nie można jedynie spoglądać w tabelę i kalkulować, tylko trzeba głównie patrzeć na siebie. Nieustannie powtarzam to zawodnikom" - stwierdził w piątek na konferencji prasowej w Gdańsku Carver.

Gdańszczanie grają ostatnio bardzo nierówno – udane występy, jak chociażby u siebie z Jagiellonią Białystok (3:0), przeplatają słabymi meczami, takimi jak w Katowicach z GKS (0:2).

Z kolei Szczecinianie mogą na wiosnę pochwalić się dobrymi wynikami. W pięciu poprzednich spotkaniach odnieśli bowiem cztery zwycięstwa.

"Pogoń to duży klub i duży zespół. Zdajemy sobie sprawę, także ze względu na jego ostatnie rezultaty, że czeka nas bardzo ciężki mecz. W poprzednim spotkaniu z Koroną Szczecinianie zdobyli zwycięską bramkę w doliczonym czasie i wiadomo, że musimy być skoncentrowani przez 96 minut" – zauważył.

We wrześniu, w szalonym meczu, jak zaznaczył 61-letni szkoleniowiec, Lechia triumfowała na wyjeździe 4:3. Gospodarze prowadzili 1:0 i 2:1, w dodatku dwie bramki, po jednej dla obu stron, padły w doliczonym czasie. Carver przekonuje, że ich najbliższy przeciwnik prezentuje inny styl od większości drużyn ekstraklasy.

"Szczecinianie lubią otwartą grę i czasami w Anglii mówi się na to , bo to szybka gra od pola karnego do pola karnego. Analizujemy przeciwnika, ale głównie koncentrujemy się na sobie i patrzymy na to, jak my powinniśmy reagować. Poza tym my też staramy się grać otwarty futbol. Także uwielbiamy atakować i, podobnie jak Pogoń, tworzymy wiele szans" – dodał.

Lechia ma spore problemy kadrowe, a dotyczą one głównie formacji ofensywnej. Z powodu kontuzji w ostatniej przegranej konfrontacji w Katowicach nie zagrali skrzydłowy Camilo Mena oraz czołowy snajper ekstraklasy napastnik Tomas Bobcek.

"Jeśli chodzi o tych zawodników, to jesteśmy w tym samym miejscu co w zeszłym tygodniu. Intensywnie pracują, aby jak najszybciej wrócić do gry, ale na pewno nie na sobotni mecz. W Katowicach mieliśmy problem, bo jeśli traci się swojego króla strzelców oraz najbardziej kreatywnego gracza, który tworzy szanse kolegom, to jest bardzo ciężko. Praca sztabu polega jednak na tym, aby na mecz z Pogonią znaleźć odpowiednie rozwiązania" – podkreślił.

Ponadto z powodu urazu żeber spotkania w stolicy Górnego Śląska nie ukończył środkowy obrońca Matej Rodin.

"Na początku tygodnia Matej trenował jeszcze z drużyną, jednak organizm i jego żebro, zatem dopiero jutro zobaczymy, jak się będzie czuł. Poza tym prawa obrońca Alvis Jaunzems przeszedł wczoraj operację ścięgna Achillesa. Zatem dla Łotysza sezon już się zakończył" – przyznał.

Angielski szkoleniowiec nie ukrywa, że Lechia ma dość krótką ławkę, ale jest to wspaniała okazja dla tych, którzy do tej pory mniej grali.

"Oni teraz muszą wziąć na siebie odpowiedzialność. Gdybym ja był zawodnikiem rezerwowym, to bym się cieszył, że wreszcie taką szansę mogę otrzymać. I zrobiłbym wszystko, aby ją wykorzystać, tak jak wcześniej prawy obrońca Tomasz Wójtowicz. Liczę, że wszyscy są na to gotowi" - podsumował.