Pietuszewski po podpisaniu umowy z Porto: Nigdy niczego się nie boję, gdy jestem na boisku

Oskar Pietuszewski podpisał kontrakt z FC Porto do 2029 roku
Oskar Pietuszewski podpisał kontrakt z FC Porto do 2029 rokuFC Porto

W środę Oskar Pietuszewski został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik FC Porto. Przechodzi na Estádio do Dragão z Jagiellonii, a wartość transferu może sięgnąć 10 milionów euro.

Oskar Pietuszewski to drugi zimowy transfer FC Porto. 17-letni polski skrzydłowy podpisał kontrakt na trzy sezony, obowiązujący do 5 stycznia 2029 roku, z klauzulą odejścia w wysokości 60 milionów euro. Nowy numer 77 dołącza do rodaków Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, stając się najmłodszym piłkarzem w pierwszej drużynie FC Porto.

W pierwszych wypowiedziach w barwach niebiesko-białych nowy właściciel koszulki z numerem 77 podkreślił, że obecność rodaków Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora "pomogła podjąć decyzję", a "pierwsze wrażenie jest zdecydowanie bardzo pozytywne".

Pierwsze wrażenia: "Pierwsze odczucie to świadomość, że trafiłem do wielkiego klubu, z bogatą historią, wspaniałymi kibicami, a pierwsze wrażenie jest naprawdę bardzo pozytywne".

Informator w Porto: "Dużo rozmawiałem z Janem (Bednarkiem), opowiedział mi wiele dobrego o klubie i kibicach, bardzo mi pomagał, przekazał mnóstwo pozytywnych rzeczy i to był jeden z powodów, dla których wybrałem FC Porto".

Bednarek i Kiwior: "To, że w klubie są już dwaj polscy piłkarze, ułatwiło mi decyzję o przejściu do FC Porto. Chcieli, żebym dołączył do zespołu i dzięki ich obecności będę czuł się pewniej".

Jasno określone priorytety: "Dla mnie najważniejsze jest grać, zbierać minuty i zdobywać trofea. Podpisałem kontrakt z FC Porto, żeby wygrywać tytuły i dam z siebie wszystko, by zwyciężać we wszystkich rozgrywkach, w których będziemy rywalizować".

Autoportret: "Jestem zawodnikiem, który się nie boi. Nigdy nie odczuwam strachu na boisku, a gdy mam piłkę, zawsze jestem gotowy ruszyć na rywala. Mam nadzieję, że swoją grą przekażę kibicom dużo pozytywnej energii i radości, gdy będą mnie oglądać z trybun".