Przejdź do głównej treści

Kadra Urbana na walizkach. Przed Polakami wymagające zgrupowanie

Kadra Urbana na walizkach. Przed Polakami wymagające zgrupowanie
Kadra Urbana na walizkach. Przed Polakami wymagające zgrupowanieMarcin Solarz/FotoPyK / Newspix.pl / Profimedia

Cztery mecze z trzema rywalami, cztery hotele i aż pięć stadionów, licząc z treningowymi - rozpoczynające się w poniedziałek w Warszawie 16-dniowe zgrupowanie reprezentacji Polski będzie bardzo intensywne, a piłkarzy czekają również podróże do Sztokholmu, Modlina, Sochocina i Zenicy.

Biało-czerwoni w drugiej dywizji Ligi Narodów zagrają teraz kolejno: z Bośnią i Hercegowiną 25 września w Warszawie, trzy dni później ze Szwecją w Sztokholmie (Solna), 2 października - ponownie na PGE Narodowym - z Rumunią, a po kolejnych trzech dniach rewanż na wyjeździe z Bośniakami w Zenicy.

Kadra Jana Urbana będzie przebywać nie tylko w tych miejscach. Po meczu ze Szwecją biało-czerwoni przylecą w nocy do Modlina, skąd pojadą do Sochocina. W niewielkiej miejscowości koło Płońska spędzą następne trzy dni, tam również będą trenować, z dala od zgiełku.

Zgrupowanie zacznie się jednak tradycyjnie w warszawskim hotelu Double Tree by Hilton. Piłkarze mają zbiórkę w poniedziałek do godz. 18, a pierwszy trening odbędzie się dzień później na boisku KS ZWAR, które na kolejnych zgrupowaniach również ma służyć reprezentacji.

"Problem z boiskiem dla kadry był od lat. Od roku rozmawiamy w sztabie szkoleniowym i z prezesem (Cezarym Kuleszą - PAP), żeby to ułatwić drużynie. Mogę potwierdzić, że we wtorek i środę będziemy trenować na boisku ZWAR. To duże ułatwienie, bo nie musimy jeździć po całej Warszawie i okolicach. Do Legia Training Center (w Książenicach - PAP) jest 40 minut autokarem, a tu mamy znacznie bliżej. To boisko będzie do naszej wyłącznej dyspozycji, podobnie w przyszłości" - powiedział dyrektor techniczny reprezentacji Polski Adrian Mierzejewski.

Na czwartek podopieczni Urbana mają zaplanowany trening już na PGE Narodowym, a dzień po pierwszym meczu z Bośniakami, czyli w sobotę, udadzą się do Sztokholmu.

"Natomiast po spotkaniu ze Szwecją lądujemy w Modlinie i jedziemy do hotelu BoniFaCio w Sochocinie. To ośrodek przy lesie, gdzie również mamy swoje boisko do dyspozycji. Spędzimy tam kolejne trzy dni" – potwierdził Mierzejewski.

W Sochocinie odbędą się również konferencja prasowa i oficjalny trening kadry dzień przed meczem z Rumunami w Warszawie.

Tak długie jesienne "okienko reprezentacyjne” jest nowością. W przeszłości o tej porze roku były w kalendarzu dwa krótsze - osobno we wrześniu i październiku. Jak jednak zapewnił PAP rzecznik reprezentacji Emil Kopański, nie stanowi to wielkiego wyzwania logistycznego.

"To było już "przetrenowane” za kadencji trenera Czesława Michniewicza, w maju i czerwcu 2022 roku, kiedy kadra również grała cztery mecze LN w krótkim czasie. Wiadomo, że teraz to wszystko jest trochę rozbite, najpierw gramy u siebie, potem na wyjeździe, ponownie u siebie i znów wyjazd. Ale damy radę, to nie jest wielki problem" - zapewnił Kopański.

Trener Urban zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo intensywne będzie najbliższe zgrupowanie. Kiedy tłumaczył powołanie jednych piłkarzy, a brak innych, wspomniał: "Ja nie miałem komfortu w postaci uczestniczenia w mistrzostwach świata w Ameryce Północnej. Wówczas przez cztery, pięć tygodni byłbym z drużyną. My teraz gramy cztery mecze w ciągu kilkunastu dni, zostaje niewiele czasu na treningi".

Pozostałe dwa spotkania LN Polacy rozegrają w listopadzie - na wyjeździe z Rumunią (14.11) i trzy dni później we Wrocławiu ze Szwecją.

Biało-czerwoni do dywizji B spadli - jeszcze pod wodzą Michała Probierza - jesienią 2024 roku, zajmując ostatnie miejsce w grupie, za Portugalią, Chorwacją i Szkocją, która podzieliła później ich los w barażach.

Teraz będą grać o powrót do elity, w której wcześniej regularnie występowali. Zwycięzca grupy drugiej dywizji awansuje bezpośrednio do grona najlepszych drużyn, drugi zespół w tabeli powalczy o to w barażach, trzeci w dwumeczu zagra o uniknięcie spadku, a ostatni znajdzie się w dywizji C.

Triumfator Ligi Narodów zostanie wyłoniony w turnieju finałowym w czerwcu 2027 roku. Z czterech dotychczasowych edycji dwie, pierwszą i ostatnią, wygrała Portugalia (2018/19 i 2024/25), a takie sukcesy mają na koncie też Francja i Hiszpania.