Piąty awans w Lidze Mistrzów po co najmniej trzybramkowej porażce w pierwszym meczu

Piąty awans w Lidze Mistrzów po co najmniej trzybramkowej porażce w pierwszym meczu
Piąty awans w Lidze Mistrzów po co najmniej trzybramkowej porażce w pierwszym meczuREUTERS

Po raz piąty w historii piłkarskiej Ligi Mistrzów (od sezonu 1992/93) drużyna, która doznała porażki co najmniej trzema bramkami w pierwszym spotkaniu dwumeczu, zdołała awansować do kolejnej rundy. W 1/8 finału Sporting Lizbona wygrał we wtorek z Bodoe/Glimt 5:0, a pierwszy mecz przegrał 0:3.

Barcelona jako jedyna awansowała do kolejnej rundy mimo czterobramkowej straty na półmetku rywalizacji. W sezonie 2016/17 przegrała na wyjeździe z Paris Saint-Germain 0:4, ale później zwyciężyła u siebie 6:1.

Natomiast dwukrotnie „Duma Katalonii” cieszyła się z trzybramkowej wygranej w pierwszych meczach, a mimo to nie zakwalifikowała się do kolejnej rundy. Tak było w sezonie 2017/18 przeciwko AS Roma (4:1 i 0:3) oraz rok później w rywalizacji z Liverpoolem (3:0 i 0:4).

Pierwszy przypadek odrobienia trzybramkowej straty miał miejsce w sezonie 2003/04, gdy AC Milan pokonał Deportivo La Coruna 4:1, a później przegrał 0:4.

Drużyny, którym udało się odrobić co najmniej trzybramkową stratę w LM:

Cztery bramki - FC Barcelona - Paris Saint-Germain 0:4, 6:1 (sezon 2016/17) 

Trzy bramki - Deportivo La Coruna - AC Milan 1:4; 4:0 (2003/04); AS Roma - FC Barcelona 1:4; 3:0 (2017/18); Liverpool - FC Barcelona 0:3; 4:0 (2018/19); Sporting CP - Bodo/Glimt 5:0; 0:3 (2025/26).