Kane, który w pierwszym meczu siedział na ławce rezerwowych, strzelił dwa gole, a Bayern wygrał w środę 4:1, wygrywając dwumecz 10:2 i zapewniając sobie spotkanie z 15-krotnymi zdobywcami Pucharu Europy.
"Nie boimy się nikogo", powiedział kapitan Anglii dla DAZN o meczu z Realem.
"Wiemy, że będzie ciężko, ale dzięki pewności siebie z tego meczu i dotychczasowego sezonu musimy po prostu robić to, co robimy".
Bramka Kane'a sprawiła, że zdobył już 50 goli w 66 meczach Ligi Mistrzów.
W tym sezonie ma 47 goli w 39 meczach we wszystkich rozgrywkach - więcej niż kiedykolwiek zdobył dla klubu w jednym sezonie.
Bayern ma dziewięć punktów przewagi w Bundeslidze z ośmioma meczami do rozegrania i przegrał tylko dwa z 41 spotkań we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie.
W swoim pierwszym sezonie w Niemczech Kane przegrał w półfinale z Realem, który w finale na Wembley pokonał rywali Bayernu - Borussię Dortmund.
Kane, który nosił opaskę kapitańską w Bayernie po raz pierwszy w Lidze Mistrzów, zasugerował, że jego drużyna wyciągnęła wnioski z porażki i wie, jak zmierzyć się z Realem.
"Zawsze, gdy grasz z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, musisz spodziewać się trudnego przeciwnika, musisz być gotowy na walkę" - powiedział Kane.
"Musisz być gotowy, aby spróbować zagrać w określony sposób, a my będziemy na to gotowi".
Bayern nie pokonał hiszpańskich gigantów od półfinału rozgrywek 2011-12.
"Oba kluby są gigantami" - powiedział menedżer Bayernu Vincent Kompany.
"To, kto jest obecnie najlepszy, nie jest ważne - historia obu klubów jest ogromna. To będzie bardzo wyjątkowe spotkanie. Szczerze mówiąc, w Madrycie, gdy poziom wzrasta, oni stają się lepsi. Dlatego spodziewam się absolutnie najlepszego meczu. To będzie dobre dla fanów - także tych neutralnych - ale na koniec chcemy wygrać".
