City zostało praktycznie wyeliminowane przez hiszpańskiego giganta Real Madryt po porażce 0:3 w pierwszym meczu 1/8 finału na stadionie Bernabeu w zeszłym tygodniu.
Rekordowy, piętnastokrotny mistrz Europy dokończył dzieła na stadionie Etihad we wtorek, wygrywając 2:1 i zapewniając sobie awans dzięki łącznemu wynikowi 5:1, po tym jak gospodarze przez większość meczu grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla kapitana Bernardo Silvy za zagranie ręką.
Ta porażka była zwieńczeniem trudnych kilku dni dla City, bo pomiędzy tymi spotkaniami zremisowali z West Hamem, a Real Madryt zostawił ich dziewięć punktów za liderem Premier League, Arsenalem.
Teraz City musi się zmobilizować na finał EFL Cup z Arsenalem na stadionie Wembley w niedzielę, ale Doku jest przekonany, że morale drużyny pozostaje wysokie.
"Zagraliśmy dobrze (przeciwko Realowi)" - powiedział. "Zagraliśmy dobrze zarówno 11 na 11, jak i 10 na 11. Stworzyliśmy sytuacje. Jeśli będziemy tak grać w każdym meczu, sprawimy kłopoty wielu drużynom. Z tego spotkania można wyciągnąć wiele pozytywów na kolejne".
23-letni belgijski skrzydłowy dodał: "Wciąż jest o co walczyć. Nadal jesteśmy w trzech rozgrywkach, mamy szansę na trzy trofea. Jeśli to się uda, sezon będzie naprawdę udany".
Odnosząc się do finału Pucharu Ligi, Doku uznał go za "dobrą odtrutkę" na europejskie rozczarowania City. "Zrobimy wszystko, by wygrać ten mecz i zdobyć trofeum" - zapowiedział.
City dobrze rozpoczęło wtorkowe spotkanie, ale już po 20 minutach kapitan Silva został wyrzucony z boiska za zagranie ręką po obronie strzału Viniciusa Juniora na linii bramkowej.
Vinicius wykorzystał rzut karny, a choć Erling Haaland wyrównał dla City, porażkę przypieczętował Vinicius, zdobywając drugą bramkę w doliczonym czasie gry.
Doku podkreślił, że Silva ma pełne wsparcie kolegów z City.
"Oczywiście, jest rozczarowany" - powiedział. "Znam go i wiem, że bardzo bierze to do siebie. Ale nawet po tym, byliśmy razem, byliśmy w grze. On jest rozczarowany, ale wszyscy go wspieramy. Wiemy, jak wiele wnosi do drużyny. Możemy być dumni z naszej postawy. Grając przeciwko tak wielkiej drużynie, 10 na 11, a mimo to prezentując się tak dobrze i sprawiając im problemy. Nie każda drużyna potrafi to zrobić".
