Spekulacje o możliwym transferze do Premier League podsyciła informacja o spotkaniu Moussy Sissoko z Hugiem Vianą, który odpowiada za sportowy pion w Manchesterze City. Spotkanie w Madrycie natychmiast wywołało pytania, czy Pep Guardiola, trener Citizens, nie szuka w byłym zawodniku Barcelony nowej ofensywnej broni dla swojego zespołu.
Renomowany dziennikarz Fabrizio Romano wprawdzie studził te doniesienia, twierdząc, że nie były to bezpośrednie rozmowy o transferze, jednak kierownictwo PSG pozostaje w najwyższej gotowości po kontakcie swojego kluczowego piłkarza z europejskim rywalem.
Dembele odniósł się do całej sytuacji i pytań o przedłużenie kontraktu podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Choć jego obecna umowa na stadionie Parku Książąt obowiązuje do 2028 roku, piłkarz jasno zaznaczył, że nie bierze bezpośredniego udziału w negocjacjach z klubem. "Nie ma żadnego powodu, by nie przedłużyć kontraktu" - powiedział skrzydłowy PSG. "To jednak nie ja podejmuję decyzje. Rozmowy o mojej umowie prowadzi klub i mój agent. Od początku kariery nie byłem bezpośrednio zaangażowany w te sprawy".
Sytuację może jednak skomplikować rygorystyczna polityka finansowa, którą w ostatnich miesiącach wprowadził prezes klubu Nasser Al-Khelaifi. Paryski zespół stara się budować zrównoważony projekt, w którym nie ma już miejsca na niekontrolowane podwyżki pensji, nawet dla największych gwiazd. "W klubie mamy ustalony system, limit płacowy dla zawodników, który każdy zna i respektuje" - zaznaczył Al-Khelaifi w jednym z wcześniejszych wywiadów. "Drużyna i klub są ważniejsze niż ktokolwiek inny".
