Podczas wydarzenia wyborczego w L'Hospitalet de Llobregat, kandydat na stanowisko prezesa Barçy skrytykował klub za bramkę Fede Valverde w piątkowym meczu z Celtą.
"Piłkarz Celty miał piłkę i został sfaulowany. Gra jednak toczyła się dalej i Real Madryt zdobył gola w ostatniej minucie. Uważam, że VAR powinien był zareagować, tak jak to miało miejsce w Anoeta, gdy Lamine strzelił bramkę, a sędzia dopatrzył się wcześniejszego faulu Olmo. Wtedy odgwizdano przewinienie, a w tym meczu już nie" – powiedział.
W swojej wypowiedzi Joan Laporta poszedł jeszcze dalej, odnosząc się do rzekomej pomocy sędziowskiej i momentów, w których ona się pojawia. "Realowi Madryt zawsze przytrafia się to samo – gdy ma kłopoty, albo otrzymuje wsparcie od sędziów, albo dzieje się coś innego. Szczęście? Każdy chciałby mieć szczęście, ale są tacy, którym ktoś pomaga je mieć".
W niedzielę, 15 marca, odbędzie się głosowanie, w którym do wyboru będą tylko dwaj kandydaci na fotel prezesa Barcelony: Laporta oraz Víctor Font.
