Franco Mastantuono w centrum krytyki po tym, jak został wygwizdany na Santiago Bernabéu

Franco Mastantuono wspierany przez Arbeloę
Franco Mastantuono wspierany przez ArbeloęDENIS DOYLE / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Franco Mastantuono został wygwizdany przez kibiców Realu Madryt podczas wymęczonego zwycięstwa nad Rayo Vallecano. W wieku 18 lat przeżywa obecnie najtrudniejszy moment od czasu dołączenia do klubu.

Nerwowa noc na stadionie Santiago Bernabéu

Santiago Bernabéu ponownie okazało się wymagającym miejscem. W atmosferze nieregularnej gry i rosnącej niecierpliwości, Real Madryt pokonał Rayo Vallecano 2:1 po rzucie karnym w doliczonym czasie gry, ale ten wynik nie uspokoił kibiców.

Wygwizdano kilku zawodników, w tym Viníciusa Júniora, jednak jednym z głównych celów krytyki był Franco Mastantuono, który rozpoczął mecz w wyjściowym składzie i został zmieniony w 59. minucie przy głośnej dezaprobacie z trybun.

Mecz bez ofensywnej siły

Były piłkarz River wykazał się zaangażowaniem w defensywie, ale ponownie nie sprostał oczekiwaniom, gdy drużyna potrzebowała przełamania w ataku. Nie oddał żadnego strzału na bramkę, nie wygrał kluczowych pojedynków i nie potrafił minąć rywali na swoim skrzydle.

Przy remisie i wyraźnie zirytowanej publiczności trener Alvaro Arbeloa zdecydował się wprowadzić Gonzalo Garcíę, który pojawił się na boisku przy aplauzie, w przeciwieństwie do gwizdów towarzyszących zejściu Argentyńczyka.

Statystyki i kontekst

Od momentu dołączenia do Realu Madryt argentyński napastnik rozegrał 22 oficjalne spotkania, w tym w LaLiga, Lidze Mistrzów, Pucharze Króla i Superpucharze. W tym czasie zdobył trzy bramki, zaliczył jedną asystę i spędził na boisku ponad 1 100 minut.

W ostatnich miesiącach zmaga się także z przewlekłym bólem pachwiny, który sam uznał za poważny problem zdrowotny, wpływający na jego regularność i formę.

Wsparcie trenera i kolejne wyzwanie

Po meczu Arbeloa odniósł się do atmosfery na stadionie i zaapelował o wsparcie dla swoich zawodników, zwłaszcza tych najmłodszych. Tymczasem Real Madryt wciąż walczy o LaLigę, tracąc jeden punkt do Barcelony, choć po ostatniej, dotkliwej porażce z Benfiką w Lidze Mistrzów musi rywalizować w play-offach.

Dla Mastantuono wyzwanie jest jasne: odzyskać pewność siebie, regularność i wpływ na grę ofensywną w klubie, gdzie margines błędu jest minimalny, a cierpliwość kibiców szybko się kończy.