Skóraś z asystą na wagę remisu, ale mógł mieć też gola "za trzy punkty"

Skóraś z asystą na w
Skóraś z asystą na wČTK / imago sportfotodienst / David Catry / Profimedia

Długi kros Michała Skórasia zapewnił prowadzenie KAA Gent po powrocie z przerwy międzynarodowej. Gospodarze nie dali jednak rady dotrwać z prowadzeniem do końca. Na wyrównanie mógł odpowiedzieć w końcówce sam Skóraś, ale przegrał walkę sam na sam z bramkarzem.

W poniedziałkowy wieczór Michał Skóraś wrócił do gry w belgijskiej Jupiler Pro League po marcowym zgrupowaniu kadry. Przywitał się z ligą dokładnie tak, jak się z nią pożegnał – asystą. Kluczowe podanie posłał już w 15. minucie w postaci długiej krosowej piłki, która dotarła z chirurgiczną precyzją do Maxa Deana, a ten otworzył wynik.

Niestety, osiągnięcie do przerwy prowadzenie nie wystarczyło do zwycięstwa z KV Mechelen. Przyjezdni w drugiej połowie byli kilka razy bliscy wyrównania, a niewykorzystane szanse mogły boleć podwójnie w 90+3. minucie.

Wtedy sam na sam z Nacho Mirasem wyszedł właśnie Skóraś, ale bramkarz gości wyszedł zwycięsko z pojedynku. Ostatnie słowo wypowiedzieli chwilę później piłkarze KVM, gdy Bill Antonio wyrównał w 90+5. minucie.

Polak zaliczył już siódmą asystę i był najwyżej ocenianym przez Flashscore zawodnikiem KAA Gent. Jednak nie udało się zrealizować kluczowego celu, czyli ucieczki na 3 punkty od rywali na czwartym miejscu w grupie mistrzowskiej.

Michał Skóraś - liczby ostatnich sezonów
Michał Skóraś - liczby ostatnich sezonówFlashscore