O'Reilly zapewnił Citizens dziewiąty Puchar Ligi. Marzenie Arsenalu o "quadruple"

O'Reilly swoimi golami rozstrzygnął całe finałowe spotkanie.
O'Reilly swoimi golami rozstrzygnął całe finałowe spotkanie.Action Images via Reuters

Manchester City świętuje historyczne, dziewiąte zwycięstwo w angielskim Pucharze Ligi. Przypieczętował je triumfem nad londyńskim Arsenalem, któremu nie pozwolił zdobyć żadnej bramki. Bohaterem finału został zdobywca dwóch bramek Nico O'Reilly. Zespół Mikela Artety (43) musiał pożegnać się z myślą o poczwórnej koronie.

Arsenal - Manchester City 0:2

Na słynnym Wembley zmierzyły się dwa najlepsze zespoły obecnego sezonu Premier League. Arsenal chciał zakończyć sześć lat oczekiwania na trofeum. W finale Pucharu Ligi pojawił się po raz pierwszy od ośmiu lat i przystępował do meczu z serią czternastu spotkań bez porażki. Ostatni raz sięgnął po to trofeum w 1993 roku.

Citizens chcieli poprawić sobie nastroje po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Puchar Ligi zdobywali już wcześniej osiem razy, z czego czterokrotnie pod wodzą Pepa Guardioli. Ostatni raz udało im się to w 2021 roku, kiedy w ćwierćfinale wyeliminowali właśnie Arsenal.

Pierwsze 45 minut walki o trofeum nie przyniosło zbyt wielu emocji. Do statystyk trafili jedynie zawodnicy ukarani żółtymi kartkami za faule – byli to Hincapie i Chusanov. Bezbramkowy wynik zmienił się dopiero po godzinie gry. Dośrodkowanie od Cherkiego nie zostało złapane przez Arrizabalagę, piłka przeleciała mu za plecy, gdzie Nico O'Reilly wyprzedził Zubimendiego i głową skierował piłkę do siatki.

Euforia kibiców City i młodego strzelca nie zdążyła jeszcze opaść, a 21-letni Anglik ponownie wpisał się na listę strzelców – delikatne dośrodkowanie Nunesa ponownie wykończył głową, pokonując bramkarza Arsenalu. Były to pierwsze dwa trafienia O'Reilly'ego w obecnej edycji Pucharu Ligi, a dla Nunesa była to debiutancka asysta. Arteta zareagował zmianami, wprowadzając na boisko Calafioriego i Madueke.

Właśnie włoski obrońca w barwach Arsenalu miał po wejściu na murawę dwie okazje bramkowe. Najpierw głową uderzył prosto w dobrze ustawionego Trafforda, a po rozpoczęciu ostatniego kwadransa jego strzał otarł się o słupek bramki Citizens. W pozostałych minutach nie padły już żadne gole. Zespół z niebieskiej części Manchesteru sięgnął po Puchar Ligi po pięciu latach przerwy.

W ostatnich dziewięciu meczach drużyny Pepa Guardioli poza Etihad Stadium dopiero po raz drugi udało się zachować czyste konto. Po tej porażce Arsenal musiał pożegnać się z marzeniami o "quadruple", czyli zdobyciu czterech trofeów w jednym sezonie.