Arsenal – Chelsea 1:0
Obie drużyny doskonale zdawały sobie sprawę z wagi spotkania, co było widoczne w nerwowych momentach na początku meczu. Na boisku dominowała ostrożność i walka, w której najbardziej wyróżniał się Marc Cucurella, zanim Piero Hincapie technicznym strzałem w 18. minucie zmusił Sancheza do efektownej interwencji.
Na stadionie Emirates zaczął padać deszcz, co spowodowało kilka poślizgnięć. Trevoh Chalobah spróbował strzału z dystansu, ale piłka poleciała daleko od bramki. Po upływie pół godziny Gabriel Martinelli gry próbował przedrzeć się za linię obrony Chelsea, lecz Malo Gusto był wystarczająco zdecydowany, by nadążyć za Brazylijczykiem i zablokować jego strzał.
Kepa Arrizabalaga po raz pierwszy musiał interweniować w 43. minucie, kiedy pewnie obronił ambitny strzał Enzo Fernandeza. Po przerwie Chelsea zwiększyła tempo, próbując odrobić straty z dwumeczu, ale strzał Joao Pedro został zablokowany, a próbę Jorrela Hato zatrzymał Eberechi Eze. Trener Liam Rosenior odpowiedział na to, wprowadzając w 60. minucie Cole'a Palmera i Estevao.
Wkrótce Cucurella i Fernandez próbowali technicznych strzałów zza pola karnego, ale nie trafili w bramkę. Mikel Arteta w 69. minucie dokonał podwójnej zmiany w ofensywie, lecz największą okazję miał Gabriel Magalhaes, którego główkę po dośrodkowaniu Martina Zubimendiego zablokował Cucurella. Chalobah uderzył z woleja, ale jego strzał został wybity na rzut rożny. Z kolei Wesley Fofana główkował obok bramki.

W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry, gdy Chelsea desperacko atakowała, Declan Rice ruszył z kontrą i podał do rezerwowego Havertza. Były zawodnik Chelsea minął Sancheza i dał Arsenalowi prowadzenie, zapewniając Kanonierom awans do pierwszego finału pucharowego od triumfu w Pucharze Anglii w 2020 roku. Oba spotkania tego półfinału to jedyne porażki Roseniora na ławce Chelsea, a oczekiwanie na triumf w tych rozgrywkach trwa od 2015 roku.
