Bayern - Union Berlin 4:0
Po 26 rozegranych meczach Bayern miał na szczycie tabeli dziewięć punktów przewagi. Teraz czekało go starcie z Unionem, przeciwko któremu Harry Kane w listopadzie uratował remis golem w doliczonym czasie gry. Monachijski bramkostrzelny zespół przystępował do meczu po pokonaniu Atalanty, którą w dwumeczu 1/8 finału LM rozgromił 10:2. Goście z Berlina zajmowali co prawda dziewiąte miejsce, ale punktowo byli dwukrotnie bliżej strefy spadkowej niż TOP 6.
Bayern w historii Bundesligi jeszcze nigdy nie przegrał z Unionem i tak pozostało także po tym spotkaniu. Przełomowe momenty miały miejsce tuż przed i tuż po przerwie. Tuż przed nią do siatki trafili Olise i Gnabry, a niespełna cztery minuty po zmianie stron na listę strzelców wpisał się także Kane. Wynik ustalił swoją drugą bramką Gnabry.
Przed pierwszym gwizdkiem statystyki wskazywały, że Bawarczycy nie zachowali czystego konta w ostatnich ośmiu domowych meczach ligowych. Teraz tę serię przerwali, z czego może się cieszyć także bramkarz Jonas Urbig. Podopieczni Vincenta Kompany'ego potwierdzili swoją dominację w tabeli, a Harry Kane w klasyfikacji strzelców. Anglik zdobył już 31. gola w tym sezonie ligowym.
Wolfsburg - Werder Brema 0:1
Walczący o utrzymanie Wolfsburg podejmował rywala, z którym jesienią przegrał po golu straconym w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Bramki tracone w końcówkach są ostatnio prawdziwą zmorą gospodarzy. Drużynę Kamila Grabary powołanego do reprezentacji Polski czekał kluczowy mecz z piętnastym zespołem tabeli, do którego traciła cztery punkty. Dla Die Wolfe była to idealna okazja, by przerwać serię dziewięciu spotkań bez zwycięstwa.
Gospodarze jednak nie zdołali zdobyć bramki i ponownie utrudnili sobie walkę o uniknięcie historycznego, pierwszego spadku z Bundesligi. Zwycięskiego gola Justin Njinmah zdobył w 68. minucie, co oznacza, że Wolfsburg nie zachował czystego konta w żadnym z ostatnich 20 meczów. Polski bramkarz rozegrał całe spotkanie.

Borussia Dortmund - Hamburger SV 3:2
Gospodarze przegrywali jeszcze w 73. minucie 0:2, ale w ciągu pięciu minut wyrównali Ramy Bensebaini z rzutu karnego i Serhou Guirassy. Trzy punkty dla czarno-żółtych zapewnił w 84. minucie, ponownie z rzutu karnego, Bensebaini. Dortmund zmierza ku ostatecznemu drugiemu miejscu w Bundeslidze, ponieważ znacznie traci do prowadzącego Bayernu, ale jednocześnie ma komfortową przewagę nad resztą stawki. Bawarczycy są ponadto jedyną drużyną, która zdołała pokonać BVB w tym sezonie.
Borussia potwierdziła, że jest niezwykle silna u siebie, ponieważ w dziesiątym meczu z rzędu strzeliła co najmniej dwa gole i ma na koncie osiem zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę.
Pozostałe wyniki:
FC Koeln - Borussia Moenchengladbach 3:3
Heidenheim - Bayer Leverkusen 3:3
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Wypróbuj telewizję internetową przez miesiąc za 0 zł
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
