Bayern co prawda pokonał PSV Eindhoven w ostatnim meczu fazy ligowej Ligi Mistrzów UEFA, ale w krajowych rozgrywkach miał coś do udowodnienia. W poprzedni weekend niespodziewanie przegrał z Augsburgiem, przerywając tym samym swoją serię bez porażki w Bundeslidze.
Sprawdź szczegóły meczu HSV - Bayern
Mając to na uwadze, mocno zmotywowany Bayern od początku ruszył do ataku, a Michael Olise i Lennart Karl zmusili Daniela Heuera Fernandesa do dwóch świetnych interwencji w krótkim odstępie czasu. Joshua Kimmich postanowił następnie spróbować szczęścia z dystansu, posyłając potężny strzał w poprzeczkę.
Chwilę później Kimmich sprokurował rzut karny dla HSV, faulując Nicolai Remberga przy próbie odzyskania piłki po nieudanym przyjęciu w polu karnym. Fabio Vieira pewnie wykorzystał jedenastkę, posyłając piłkę poza zasięg Manuela Neuera i dając kibicom gospodarzy nadzieję na pierwsze zwycięstwo w bezpośrednim starciu od 2009 roku.
Jednak Harry Kane szybko ostudził te nadzieje, zdobywając swoją 22. bramkę ligową w tym sezonie po tym, jak Kimmich dograł mu piłkę wzdłuż pola karnego. Przy wyniku 1:1 trener Bayernu Vincent Kompany zdecydował się w przerwie na wprowadzenie Luisa Diaza, co bardzo szybko przyniosło efekt. Były napastnik Liverpoolu potrzebował mniej niż minuty, by dać gościom prowadzenie – po świetnym podaniu Olise zachował zimną krew i pokonał Heuera Fernandesa.
Radość Kompany’ego nie trwała jednak długo, bo nieustępliwi gospodarze odpowiedzieli trafieniem Luki Vuskovicia, który popisał się mocnym strzałem głową po dośrodkowaniu Williama Mikelbrencisa.
Chwilę później Vieira był bliski zapewnienia gospodarzom kompletu punktów, gdy oddał groźny strzał do pustej bramki po wyjściu Neuera, ale na linii świetnie interweniował Alphonso Davies. Mimo wszystko zespół Merlina Polzina może być dumny z punktu, który pozwolił awansować na 13. miejsce w tabeli, natomiast Borussia Dortmund ma teraz szansę zmniejszyć dziewięciopunktową przewagę Bayernu na szczycie.

