Grający w osłabieniu od 66. minuty goście szczęśliwie wygrali 1:0. Dynamo w drugiej połowie nie wykorzystało rzutu karnego. W wyjściowym składzie Herthy zagrali Dawid Kownacki i Michał Karbownik, którzy później zostali zmienieni.
Niemieckie media spotkanie określiły jako "skandaliczny wieczór w Dreźnie". Mecz był dwukrotnie przerywany z powodu używania pirotechniki i wtargnięcia kibiców obu drużyn na boisko. Miejscowi fani spalili flagę Herthy.
"Cieszę się, że wygraliśmy mecz, bo chodzi o sport. Wszystko inne nie powinno mieć miejsca na boisku. Dla niemieckiej piłki nożnej to bardzo rozczarowujące, co dzisiaj niestety wydarzyło się tutaj, w Dreźnie" – powiedział trener Herthy Stefan Leitl. "To oczywiście woda na młyn wielkich krytyków. Jesteśmy tego świadomi" – dodał dyrektor zarządzający Peter Gorlich: "Jesteśmy za żywą kulturą kibicowską. Ale gdy tylko w grę wchodzi przemoc i pojawia się pomysł, by ostrzeliwać innych ludzi materiałami pirotechnicznymi, dla mnie to koniec".
"Obrazy, jakie widzieliśmy dzisiejszego wieczoru, są nie do przyjęcia i wyrządzają ogromną szkodę nie tylko naszemu klubowi, ale całej piłce nożnej w Niemczech" – ubolewał dyrektor zarządzający Dynamo Stephan Zimmermann: "My i wiele innych klubów od miesięcy angażujemy się na rzecz interesów kibiców i bezpiecznych wrażeń na stadionie – takie sceny są więc dla nas prawdziwym ciosem". Szkoleniowiec Dynamo, Thomas Stamm, również skrytykował pozasportowe wydarzenia.
Osłabienie pozycji negocjacyjnej
Szczególnie w kontekście sporów z politykami. To właśnie oni w ostatnim czasie zwiększyli presję na środowisko piłkarskie. Na przykład ministrowie spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii i Saksonii, Herbert Reul i Armin Schuster, nie wykluczyli już, że w przyszłości kluby będą musiały pokrywać koszty policyjne związane z meczami wysokiego ryzyka.

Kluby mogą ponieść koszty sięgające milionów euro. Federalny Trybunał Konstytucyjny (BVG) orzekł, że kraje związkowe mogą naliczać klubom opłaty. W tym kontekście zdjęcia z Drezna były dla dyrektora finansowego Dynamo, Zimmermanna, "prawdziwą porażką" i "całkowitym nieporozumieniem".
Policja w Dreźnie po meczu wszczęła ponad tuzin postępowań przygotowawczych. Dotyczą one przestępstw takich jak zakłócanie porządku publicznego, spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zniszczenie mienia, znieważenie oraz oszustwa związane ze sprzedażą biletów.
