Michał Cieślak zdobył tymczasowy pas mistrza świata organizacji WBC w kategorii junior ciężkiej w czerwcu 2025 roku. Jego rywalem był 43-letni wówczas Jean Pascal. Kanadyjczyk był mistrzem świata WBC i IBO w kategorii półciężkiej, przed starciem z Polakiem miał zaledwie 6 przegranych pojedynków na 45 stoczonych.
Pojedynek w kanadyjskim Leval, czyli domu Pascala, był jednak dla niego trudny, a Cieślak pokazał swoją przewagę, wygrywając przez TKO w 4. rundzie. To zwycięstwo dało mu tymczasowy pas mistrza organizacji WBC.
Od tamtego pojedynku minęło już kilkanaście miesięcy. Michał czekał, kiedy w końcu będzie mógł stanąć do walki o pełnoprawny tytuł. Ostateczenie po długim oczekiwaniu został ogłoszony pełnoprawnym mistrzem bez walki.
Organizacja przekazała też, że Polak musi stanąć do obowiązkowej obrony tytułu, która ma odbyć się 12 grudnia w Phoenix w Arizonie. Rywalem Cieślaka będzie niepokonany do tej pory na zawodowych ringach David "El Monstruo" Benavidez (32-0, 26 KO). 29-letni Amerykanin, który będzie faworytem, jest posiadaczem pasów WBO i WBA. To oznacza, że stawką tego pojedynku będą trzy pasy mistrzowskie – jeden Cieślaka i dwa Benavideza.
Wiemy też, kto będzie kolejnym rywalem triumfatora tego starcia. Z niecierpliwością na wynik tej walki czekaAustralijczyk Jay Opetaia, czyli mistrz ogranizacji IBF, który 12 września pokonał przed czasem Noraira Mikaeljana.
