Neon zondacrypto znikł... jak pieniądze dla olimpijczyków. Medaliści będą działać

Neon zondacrypto znikł... jak pieniądze dla olimpijczyków. Sportowcy będą działać
Neon zondacrypto znikł... jak pieniądze dla olimpijczyków. Sportowcy będą działaćČTK / imago sportfotodienst / FOT. ANNA KLEPACZKO / FOTOPYK / Profimedia

Według informacji PAP wciąż nie rozliczone zostały nagrody PKOl w tokenach w wysokości 950 tys. zł dla trzech medalistów zimowych igrzysk w Mediolanie. Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Władimir Semirunnij podjęli kroki, by wyegzekwować należne im nagrody - ustalił serwis SportoweFakty.WP.pl.

"Dziś nie stać nas na wypłatę tych premii dla medalistów" - powiedziała PAP rzeczniczka Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman. Podobnie jak przy innych okazjach, starała się zrzucić część odpowiedzialności za sytuację finansową na firme Polkomtel. Operator telefonii i telewizji sponsorował PKOl, ale zerwał współpracę kilka tygodni przed przed Zimowymi Igrzyskami 2026.

Jednocześnie rzeczniczka przyznała, że transza od zondacrypto nigdy nie wpłynęła. Kochaniak-Roman zasugerowała, że po "uregulowaniu zaległości przez Polkomtel" pierwszą decyzją będzie przesłanie zaległych środków na konta olimpijczyków. Problem w tym, czy Polkomtel cokolwiek zapłaci - współpracę uznał za zakończoną.

Zgasło światło po zondacrypto

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz 23 kwietnia zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. "Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl" - powiedział Piesiewicz na antenie RMF FM.

Dodał wtedy, że natychmiast z fasady Centrum Olimpijskiego zniknie neon zondacrypto. W czwartkowy wieczór Robert Korzeniowski potwierdził, że neon został odłączony i jest demontowany. Udokumentował to poniższym nagraniem.

Posłowie domagają się ujawnienia umowy PKOl

W czwartek grupa pięciu parlamentarzystów koalicji rządzącej złożyła pismo w Centrum Olimpijskim w Warszawie, w którym domagają się ujawnienia umowy PKOl-u z Zondacrypto.

"Fundamentem ruchu olimpijskiego są uniwersalne wartości. Szlachetność, uczciwość, walka w duchu fair play. Pan Piesiewicz te wartości przejechał walcem. Ponawiam apel. Panie prezesie, dla dobra ruchu olimpijskiego proszę podać się do dymisji" - powiedział poseł Andrzej Szewiński. Dołaczył tym samym do bardzo długiej listy osobistości domagających się dymisji prezesa PKOl.

Posłanka Małgorzaty Niemczyk zwróciła uwagę, że w przypadku ubiegania się przez Polską o organizację igrzysk olimpijskich polski sport nie może być utożsamiany z firmami o niskiej wiarygodności, zwłaszcza tymi powiązanymi z mafią rosyjską.

Zawodnicy zamierzają dochodzić swojego od PKOl

Rzeczniczka PKOl może próbować przekierować odpowiedzialność na Polkomtel i mówić, że pieniędzy na nagrody po prostu nie ma. Jest za to dostępny publicznie "Regulamin nagród PKOl za wyniki uzyskane w XXV ZIO Mediolan-Cortina 2026". Dokument wprost mówi, że to PKOl, a nie jakikolwiek sponsor, odpowiada za nagrody. I te nagrody są szczegółowo wymienione w treści, zatem niewywiązanie się z przekazania nagród olimpijczykom stanowi złamanie własnego regulaminu przez PKOl.

W regulaminie ani słowem nie jest wspominany Polkomtel ani zondacrypto, a całość odpowiedzialności za nagrody zapisana jest po stronie PKOl. Właśnie na to zwróciła uwagę matka Kacpra Tomasiaka, która zamierza dochodzić należnej mu nagrody.

"Prezes z uśmiechem na ustach mówił o rekordowych nagrodach i chwalił się sukcesem, a gdy przyszło do wypełnienia obietnicy, to pojawiły się problemy. My już rozmawialiśmy z prawnikami i po powrocie z urlopu zamierzamy już w poniedziałek działać w tej sprawie. Planujemy wysłać pismo i dowiedzieć się, co zamierzają zrobić z tym działacze. Nie odpuścimy tego" – powiedziała Kamila Tomasiak w rozmowie z Mateuszem Puką ze Sportowych Faktów.

Pierwsze kroki podjął również Paweł Wąsek, rozpoczynając oficjalną komunikację z PKOl w sprawie nagród. Trzeci polski medalista, Władimir Semirunnij, poprosił o wsparcie Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego. Prezes PZŁS Konrad Niedźwiedzki potwierdził dla SportoweFakty.WP.pl, że sprawa zostanie podjęta podczas wtorkowego spotkania zarządu.

Przypomnijmy, że w aferze zondacrypto liczba poszkodowanych urosła już do ok. 30 tysięcy ludzi, wśród których są olimpijczycy. Informowali m.in., że nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta zondacrypto. Giełda wstrzymała wypłaty na początku wiosny. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w tokenach 1,38 mln złotych. Zawodnikom z lokat 4-8, którym nie udało się spieniężyć tokenów do czasu zaprzestania działalności przez giełdę, środki zabezpieczył jeden ze sponsorów PKOl.

Zrzut ekranu - Regulamin nagród PKOl za wyniki uzyskane w XXV ZIO Mediolan-Cortina 2026
Zrzut ekranu - Regulamin nagród PKOl za wyniki uzyskane w XXV ZIO Mediolan-Cortina 2026Olimpijski.pl