28-latek dzień wcześniej był trzeci na znacznie wolniejszej trasie, ale w czwartek wydawał się zadowolony, traktując drugi przejazd po Stelvio jako okazję do zebrania informacji.
Odermatt dominuje w męskich narciarskich zawodach alpejskich, prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w zjeździe, supergigancie i gigancie, a w Bormio typowany jest do zdobycia kilku złotych medali.
Po środowych chmurach i miękkim śniegu w czwartek pojawiło się słońce, a 3,3-kilometrowa trasa znacznie przyspieszyła, wyznaczając tempo przez włoską ekipę specjalistów od szybkości.
Odermatt w końcówce swojego przejazdu wyraźnie odpuścił i podszedł do całego dnia z dużym spokojem.
"Całą trasę dobrze przygotowali, jest mniej świeżego śniegu niż dzień wcześniej i już trochę bardziej wyboiście – ale wiemy, że w Bormio zwykle tak właśnie jest. Fajnie się jeździło" - powiedział Odermatt, który w 2022 roku zdobył złoto w gigancie.
"Jak zawsze, testuję różne narty podczas treningów i próbuję różnych linii. Zawsze trudno mi się naprawdę zmobilizować na treningu, więc jestem zadowolony z tego przejazdu".
Odermatt w tym sezonie Pucharu Świata wygrał już osiem zawodów w różnych konkurencjach i wydaje się pewniakiem do piątego z rzędu triumfu w klasyfikacji generalnej.
Jednak jego głównym celem jest olimpijski zjazd, więc w sobotę oczy wszystkich będą zwrócone właśnie na niego.
"Czuję się dobrze. Po takim udanym sezonie miło jest przyjechać na igrzyska" - przyznał. "Mam pewność siebie i dobrze jeżdżę, więc wszystko jest w porządku. Jeśli pokażę swoją dobrą jazdę, wiem, że mogę zdobyć kilka medali".
Pełny harmonogram olimpijski znajdziesz na naszej dedykowanej stronie o igrzyskach.
