Dotkliwa eliminacja Newcastle z Ligi Mistrzów przez Barcelonę otworzyła drogę do możliwego odejścia brazylijskiego pomocnika. Manchester United widzi w 28-latku następcę Casemiro, który już zapowiedział, że opuści klub.
Casemiro osobiście polecił Guimaraesa jako swojego idealnego następcę, wskazując na jego doświadczenie i umiejętności przywódcze – podają te same źródła.
Początkowe kontakty sugerowały, że obopólne zainteresowanie może ułatwić osiągnięcie porozumienia. Jednak nagłe włączenie się Realu Madryt do walki o pomocnika mogło znacząco zmienić sytuację.
Guimaraes od dawna jest podziwiany przez hiszpański klub – zainteresowanie sięga jeszcze czasów pracy Carlo Ancelottiego. Włoski szkoleniowiec już trzy lata temu rekomendował go jako następcę Luki Modricia i Toniego Kroosa w środku pola Realu, a sam zawodnik był bliski dołączenia do zespołu.
Planowany transfer, który miał dojść do skutku latem 2022 roku, został jednak storpedowany, gdy Newcastle złożyło w styczniu 2022 roku ofertę opiewającą na niemal 50 milionów euro za wykupienie go z Lyonu, skutecznie blokując plany Realu i sprowadzając go do północnej Anglii.
Po czterech latach Real ponownie uważnie obserwuje Guimaraesa w obliczu zbliżającego się odejścia Eduardo Camavingi i poszukiwań silnej postaci do środka pola na przyszły sezon.
Ancelotti, który obecnie prowadzi Guimaraesa w reprezentacji Brazylii, ponownie poparł transfer do swojego byłego klubu i zaufanego prezesa Florentino Pereza, podkreślając, że pomocnik jest dokładnie tym, czego Real Madryt potrzebuje w tym momencie.
United naciska na sfinalizowanie transakcji, a Real ponownie włącza się do gry – Guimaraes może więc znaleźć się w centrum transferowej rywalizacji, gdy zbliża się kolejne okno.
