Jedenaścioro Polaków wystartuje w pierwszym dniu HMŚ w grodzie Kopernika. Punktem kulminacyjnym sesji porannej będzie finał skoku wzwyż z udziałem wicemistrzyni świata w Tokio Marii Żodzik. Jej konkurencja jest jednak bodaj najsilniej obsadzona ze wszystkich. W Toruniu wystartują bowiem rekordzistka świata Jarosława Mahuczich z Ukrainy, bardzo mocne i już utytułowane Australijki Nicola Olyslagers i Eleanor Patterson oraz znajdująca się w życiowej formie młodziutka Serbka Angelina Topić. Wśród tych pięciu zawodniczek - łącznie z Żodzik - powinny znajdować się trzy medalistki.
"Masza zaczyna, a zawsze dobrze jest zacząć medalem, bo wtedy kadrze startuje się inaczej" – mówił w czwartek podczas zebrania reprezentacji i wręczania nominacji kadrowiczom prezes PZLA Sebastian Chmara. "Takiego początku nam życzę" – dodał.
W sesji porannej w eliminacjach biegu na 400 m wystąpią Natalia Bukowiecka i Justyna Święty-Ersetic. Eliminacje biegu na 800 m czekają Julię Jaguścik i Annę Wielgosz, a także Filipa Ostrowskiego i Macieja Wyderkę. Rywalizację rozpoczną też sprinterzy Dominik Kopeć i Oliwer Wdowik. Półfinały i finał tej konkurencji zaplanowano na sesję wieczorną.
"Cel jest prosty: awansować do sobotniego finału, a potem walczyć o medale" – powiedział PAP trener Bukowieckiej Marek Rożej.
Wieczorem o finał biegu na 1500 m powalczą Klaudia Kazimierska i Kamil Herzyk.
"Stawka w tym roku jest bardzo wyrównana, więc o czym po finale olimpijskim i siódmym miejscu na MŚ w Tokio w ubiegłym roku mam marzyć? Marzę o podium u siebie, w naszej hali" – podkreśliła Kazimierska po dotarciu do Torunia z Oregonu, gdzie mieszka i trenuje.
W piątek odbędą się także finały pchnięcia kulą kobiet i trójskoku mężczyzn, bez udziału Polaków.
