Spotkanie w Xfinity Mobile Arena w Filadelfii, które obejrzało 20 096 widzów, odbyło się kilka godzin po ukaraniu przez władze ligi czołowego strzelca gospodarzy Paula George'a zawieszeniem na 25 meczów, bez prawa do wynagrodzenia, za naruszenie przepisów antydopingowych. Będzie on mógł wrócić do gry 25 marca.
"Przez ostatnie kilka lat mówiłem o tym, jak ważne jest zdrowie psychiczne. Niedawno szukałem pomocy w związku z pewną osobistą sprawą. Popełniłem błąd, przyjmując nieodpowiednie leki" – tłumaczył 35-letni koszykarz w rozmowie ze stacją ESPN.
Pod jego nieobecność Embiida w walce o kolejną wygraną w lidze wsparli Kelly Oubre Jr., który uzyskał 19 punktów i miał 10 zbiórek, Tyrese Maxey - 18 oczek i reprezentant Bahamów VJ Edgecombe - 15 punktów.
W drużynie gości, która przegrała trzeci mecz z rzędu, wyróżnili się Saddiq Bey - 34 i Trey Murphy III - 19.
W sobotnim meczu w Charlotte, który został przyspieszony o kilka godzin ze względu na spodziewaną burzę śnieżną w regionie, miejscowi Hornets wygrali z San Antonio Spurs 111:106. Reprezentant Polski Jeremy Sochan, w związku z kontuzją, nie został zgłoszony do meczowego składu gości.
Miejscowi odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu, co jest obecnie najdłuższą serią sukcesów w lidze. Do triumfu poprowadził ich tercet Brandon Miller - 26 punktów, wchodzący z ławki Collin Sexton - 21 i LaMelo Ball - 16.
„Szerszeniom” udało się ograniczyć poczynania gwiazdora rywali Victora Wembanyamy, który zdobył tylko 16 pkt. Najlepszym strzelcem ekipy z Teksasu był tego dnia rezerwowy Dylan Harper - 20.
