Wynik meczu w Raleigh na korzyść gospodarzy otworzył w pierwszej tercji Rosjanin Andriej Swiecznikow. Druga odsłona należała jednak do hokeistów Mammoth, którzy na przerwę zjeżdżali z przewagą 3:2 po dwóch golach Kailera Yamamoto i jednym Niemca Johna-Jasona Peterki. Jedyną bramkę dla Hurricanes zdobył w tej tercji Shayne Gostisbehere.
W ósmej minucie ostatniej odsłony Michael Carcone powiększył prowadzenie gości na 4:2 i wydawało się, że zespół z Salt Lake City ma wygraną w kieszeni. Na niecałe dwie minuty przed końcową syreną sygnał do odrabiania strat dał swoim kolegom Swiecznikow, a pół minuty później wyrównał Gostisbehere. Decydującego gola na 30 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry strzelił Jordan Staal.
Hurricanes dołączyli więc do elitarnego grona drużyn, które w ciągu ostatnich dwóch minut spotkania zdołały strzelić trzy gole i wygrać. Wcześniej dokonali tego Dallas Stars w meczu przeciwko Boston Bruins 14 października 1995 roku oraz Montreal Maroons przeciwko New York Rangers 15 marca 1932 roku.
"To tworzenie wspomnień. Uwielbiam być częścią takich wieczorów. Chcesz ich więcej. Gonisz za tymi wspomnieniami" – powiedział Staal.
"Nie wiem, jak to się robi, ale ostatecznie znaleźliśmy sposób. To były szalone ostatnie minuty" – dodał trener ekipy z Raleigh Rod Brind’Amour.
Hokeiści Hurricanes wygrali drugi mecz z rzędu. Z dorobkiem 71 punktów są wiceliderem Konferencji Wschodniej. Utah Mammoth mają 60 punktów i zajmują szóste miejsce na Zachodzie.
Wyjątkowy był czwartkowy wieczór dla napastnika Detroit Red Wings Patricka Kane'a. Asystując przy golu Bena Chiarota zdobył punkt nr 1375, zostając najlepiej punktującym zawodnikiem urodzonym w USA w historii NHL. Wyprzedził Mike'a Modano.
"Nie mógłbym być z ciebie bardziej dumny" – powiedział Modano w wideo wyświetlonym na telebimach w Little Caesars Arena.
Kane w NHL gra od 2007 roku, gdy został wybrany z pierwszym numerem w drafcie przez Chicago Blackhawks. Wraz z tym zespołem trzykrotnie zdobył Puchar Stanleya w latach 2010-15.
Na początku stycznia został 50. zawodnikiem i piątym Amerykaninem, który strzelił 500 goli, po Keithie Tkachuku, Jeremym Roenicku, Joe Mullenie i Brettcie Hullu.
Wieczór nie był tak udany dla Red Wings, którzy przegrali u siebie z Washington Capitals po rzutach karnych 4:5. To druga porażka z rzędu drużyny z Detroit, która ma obecnie 70 punktów i jest trzecia na Wschodzie. Capitals z dorobkiem 59 punktów zajmują 10. miejsce w tej samej tabeli.
