Spotkanie w Rogers Place, które oglądało ponad 18 tys. widzów, rozpoczęło się po myśli gości. W czwartej minucie wykorzystali oni okres gry w liczebnej przewadze i za sprawą Mikaela Granlunda objęli prowadzenie.
Później fiński napastnik jeszcze dwa razy w podobnych okolicznościach posłał krążek do siatki miejscowych. W ten sposób zapisał na koncie trzeci w karierze hat-trick w NHL, ale pierwszy od 29 grudnia 2017, kiedy występował jeszcze w barwach Minnesota Wild.
Pierwsza tercja zakończyła się remisem 1:1. Na początku drugiej ponownie goście objęli prowadzenie, ale później nastąpił popis zespołu z Edmonton, który strzelił cztery gole. Dwa z nich uzyskał 35-letni szwedzki obrońca Mattias Ekholm, który następnie - 11 sekund przed końcową syreną - trafił do pustej bramki „Kaczorów” i skompletował pierwszego hat-tricka w NHL. A w poniedziałek rozgrywał 938. spotkanie w tej lidze.
„Gdybyśmy w momencie tego ostatniego wznowienia prowadzili jedną bramką, pewnie wystrzeliłbym krążek byle dalej. A tak przez moment spróbowałem przymierzyć i... wpadło. Nie jestem znany z umiejętności strzelania goli, więc trzy w jednym meczu mówią same za siebie. Przyjemna i radosna chwila” - skomentował Ekholm.
Na słowa uznania zasłużył również niemiecki napastnik Oilers Leon Draisaitl, który popisał się czterema asystami. Łącznie oba zespoły oddały aż 72 strzały. W drugim z rzędu meczu „Nafciarzy” padło 11 bramek, gdyż w sobotę pokonali po dogrywce Washtington Capitals 6:5.
„To naprawdę niezwykłe, że w drugim kolejnym występie mamy hat-tricka, bo Capitals trzy gole strzelił Evan Bouchard. Bardzo się cieszę, że tym razem to Mattias tego dostąpił. To świetny gracz, a bardzo długo na to czekał. Powiedział mi, że już kiedyś był blisko, ale spudłował do pustej bramki. Tym bardziej miło, że teraz mu się udało” - zaznaczył trener Oilers, Kris Knoblauch.
Jego drużyna z dorobkiem 62 punktów zajmuje drugie miejsce Dywizji Pacyficznej i jednocześnie piąte w Konferencji Zachodniej. Ekipa Ducks z 59 pkt w obu zestawieniach plasuje się bezpośrednio za nią.
Na Zachodzie i w całej lidze prowadzą hokeiści Colorado Avalanche - 79 pkt, a w Konferencji Wschodniej Tampa Bay Lightning - 70.
