Mimo swojego wieku, za każdym razem gdy któryś z zespołów NFL ma problemy z prowadzeniem gry, wielu ponownie spogląda w stronę Toma Brady’ego (48 l.). Kalifornijczyk jednak konsekwentnie zaprzecza możliwości powrotu do ligi, zwłaszcza że czas nieubłaganie płynie i zbliża się już do pięćdziesiątki.
Mimo to występ "GOAT-a" w Flag Football Classic, który odbędzie się w sobotę w Los Angeles, wywołał spekulacje dotyczące szans na to, że siedmiokrotny zwycięzca Super Bowl pojawi się na boisku w tej bezkontaktowej odmianie futbolu amerykańskiego podczas debiutu dyscypliny na igrzyskach olimpijskich w 2028 roku.
Zapytany o to we wtorek w programie "Good Morning America", zostawił niewielką, choć odległą furtkę: "Nigdy nie powiedziałbym nigdy, ale żebyście wiedzieli, raczej jest to mało prawdopodobne. Myślę, że dla tych młodych to dobrze, jeśli to oni będą grać" – powiedział.
"Jeśli kiedyś chciałbym wziąć udział w roli doradcy, jako trener czy coś podobnego, to chyba bardziej by mi odpowiadało. Pozwólmy młodym, Patrickowi Mahomesowi i Joshowi Allenowi, wyjść na boisko i spróbować zdobyć złoty medal dla Stanów Zjednoczonych" – wyjaśnił Brady, który podkreśla, że obecnie skupia się na projektach poza sportem.
