Mimo że Belg jest już po sezonie, w którym powiększył swój dorobek medalowy zarówno w mistrzostwach świata, jak i Europy, nadal chętnie wsiada na rower.
Podczas wizyty w Kalifornii, gdzie odwiedził siedzibę sponsora swojej grupy zawodowej — Red Bull-Bora-Hansgrohe, postanowił także zapoznać się z trasą olimpijską Los Angeles 2028.
Jak podał portal cyclingnews.com, przejażdżka zajęła mu dwie godziny i została zarejestrowana na jednej ze znanych aplikacji sportowych.
26-letni Belg ma w dorobku wiele innych sukcesów, m.in. zwycięstwo w Tour de Pologne w 2020 r., we Vuelta a Espana (2022), w klasyfikacji młodzieżowej Tour de France (2024) i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej TdF 2026 oraz pięć złotych medali MŚ i trzy ME.
W 2026 roku zdobył w Montrealu, pod koniec września, po raz czwarty z rzędu tytuł mistrza świata elity w jeździe indywidualnej na czas. Nie spełnił jednak marzeń o zdobyciu jako pierwszy podwójnej korony w tym samym czempionacie globu, gdyż był 12. w wyścigu elity ze startu wspólnego, tracąc do zwycięzcy 25 sekund.
Powetował sobie niepowodzenie w październikowych mistrzostwach Starego Kontynentu, po raz pierwszy w karierze zdobywając w tej imprezie złoty medal ze startu wspólnego.
Na finiszu w słoweńskim Sencur o milimetry wyprzedził w sprincie Włocha Giulio Ciccone i ... po przekroczeniu linii mety musiał ponad dwie minuty czekać na decyzję jury, które oglądało finiszowy sprint, by rozstrzygnąć, kto był pierwszy. W jeździe na czas Belg nie stanął już na starcie w Sencur.
