Littler skarcił Humphriesa w emocjonującym pojedynku i zdobywa pierwszy tytuł World Masters

Luke Littler triumfował w Milton Keynes
Luke Littler triumfował w Milton KeynesTaylor Lanning / PDC

W niedzielny wieczór w Milton Keynes Luke Littler zaprezentował niesamowitą formę, wygrywając swój pierwszy tytuł World Masters po zwycięstwie 6:5 nad światowym numerem 2, imiennikiem Lukeiem Humphriesem.

W pasjonującym finale Littler rozpoczął bardzo mocno, szybko wychodząc na prowadzenie 3:1 dzięki bezlitosnemu wykańczaniu legów.

19-latek popisał się znakomitym czekautem na 153 w pierwszym legu drugiego seta, a potem dwa razy z rzędu trafił 121, przejmując kontrolę w początkowej fazie spotkania. Humphries prezentował się znakomicie przez cały turniej. 30-latek świetnie odrobił straty z 1:3, doprowadzając do remisu 3:3 tuż przed przerwą.

W dalszej części meczu trwała wymiana ciosów – Littler przełamał rywala w siódmym secie, po tym jak Humphries boleśnie spudłował trzy lotki na podwójną górę, a Cool Hand wyrównał pojedynek finiszem na 81.

W starciu na najwyższym światowym poziomie Humphries zachował zimną krew, trafiając 108 i wychodząc na prowadzenie 5:4 w setach, ale w końcówce spotkania nie wytrzymał presji. Littler bezlitośnie wygrał cztery kolejne legi, dokładając tytuł Masters do swojej imponującej kolekcji.

"Jestem wykończony, kompletnie padnięty" - powiedział Littler w rozmowie z ITV po zwycięstwie. "Przed ostatnią przerwą przy stanie 5:4 powiedziałem, że nie mam już siły, absolutnie nic, ale jakoś udało mi się wykrzesać resztki energii. Byłem maksymalnie skupiony i doprowadziłem sprawę do końca".

"To był dziwny tydzień, momentami bardzo trudny, ale właśnie po to walczymy w każdym meczu i każdym legu – i wyszedłem z tego zwycięsko. To był pojedynek Luke'a i mój w pierwszym dużym turnieju roku, i jestem pewien, że to się jeszcze powtórzy. Tego trofeum jeszcze nie miałem, ale teraz już je mam, a do zdobycia pozostało tylko jedno".

Price boleśnie pozbawiony miejsca w finale przez Littlera

Littler i Gerwyn Price stoczyli pasjonujący półfinał w Milton Keynes, po którym Walijczyk miał sobie wiele do zarzucenia. W dziewięciosetowym pojedynku, w którym przez większość czasu wygrywał rzucający, Price w decydującym secie w końcu przełamał Littlera i wypracował sobie szansę na zamknięcie meczu.

Walijczyk miał do skończenia 107 po 12 lotkach, ale nie trafił podwójnej góry i został ukarany przez swojego odwiecznego rywala na podwójnej dwójce.

Littler zakończył ostatniego lega półfinału w swoim stylu, rzucając 12 lotek i potwierdzając świetny bilans w starciach z Pricem. Choć po raz kolejny The Iceman nie zdołał sięgnąć po triumf w kolejnym turnieju telewizyjnym, może być zadowolony ze swojej postawy.

Price dorównał mistrzowi świata w dziewięciu fascynujących setach, rzucając dziewięć 180, osiągając średnią tuż poniżej 100 i skuteczność na podwójnych na poziomie 34 procent.

To nieustanne trafianie w potrójne pola, w tym 16 wyników powyżej 140, wystarczyłoby na większość zawodników w tourze, ale Littler pokazał, że jest obecnie na zupełnie innym poziomie.